Co robić gdy zawał atakuje?

O tym, czy pacjent przeżyje zawał i jak duże poczyni on w sercu spustoszenia, w największej mierze decyduje czas, jaki upłynie między początkiem bólu zawałowego a rozpoczęciem profesjonalnego leczenia. Przyszłościowe metody leczenia zawału istotnie zmniejszają śmiertelność, ale tylko gdy jest sposobność, aby je zastosować. Czyli jeżeli już pacjent adekwatnie szybko dotrze do szpitala. Wielu ludzi zawdzięcza im nie tylko dłuższe życie, ale i w dobrej sprawności fizycznej. Niestety, zdecydowana większość dramatów rozgrywa się daleko od szpitalnych oddziałów intensywnej opieki kardiologicznej.

Dlatego również coraz większą uwagę przywiązuje się do zwiększenia użyteczności postępowania w fazie przedszpitalnej ostrych stanów kardiologicznych. Sytuację w tej dziedzinie może poprawić usprawnienie funkcjonowania służb pomocy przedszpitalnej, poprawa wyszkolenia załóg ambulansów, zwiększenie sposobów ich działania poprzez lepsze wyposażenie w leki i sprzęt. Cały czas jednakże największym kłopotem pozostaje czas. Zaawansowane działania o niewątpliwej skuteczności podejmuje się zbyt późno po wystąpieniu objawów, co wpływa niekorzystnie na ich skuteczność.

Wszystkie analizy, które przeprowadzono w Europie, przyniosły bardzo podobny rezultat – do opóźnienia terapii najbardziej przyczynia się sam pacjent i jego otoczenie. Łączny przeciętny czas od wezwania pomocy do dotarcia ambulansu, a następnie transportu do szpitala jest znacznie krótszy niż przeciętny czas od podstaw niepokojących objawów do wezwania pomocy. Przyczyną takiej niepokojącej sytuacji jest zazwyczaj mechanizm wyparcia polegający na lekceważeniu objawów zawał (”to na 100% przeziębienie”) albo racjonalizacji (”to nic strasznego, pójdę jutro do lekarza, przepisze mi leki i wszystko przejdzie”). Niestety, zbyt w znaczącej liczbie sytuacji otoczenie chorego ulega takiemu rozumowaniu. Ileż to razy słyszy się od zapłakanej rodziny pacjenta przywiezionego w bardzo ciężkim stanie: “Nie zgadzał się na wezwanie karetki, a my nie nalegaliśmy, bo nie chcieliśmy go denerwować”. A wszak w ten metodę można niechcący przyczynić się do śmierci bliskiej chłopcy i dziewczęta… Im bardziej dramatyczne są pierwsze objawy, im silniejszy ból wieńcowy, im gwałtowniej narasta, tym szybciej musi nastąpić decyzja o wezwaniu pomocy.

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbacków

*