Wierszowisko

Być poetą to ciężki kawałek chleba. Borykamy się z krytyką, niezrozumieniem, najczęściej z brakiem zainteresowania. Jednak tych kilku zapaleńców, którzy przeważnie sami cos tam skrobią, wynagradza nam to wszystkie niedogodności. Dzięki nim mamy siłę do dalszego tworzenia. To oni są naszym motorem napędowym. To dla nich piszemy następne wiersze.

Czy zastanawialiście się kiedyś po co nam w zasadzie jest sztuka? Ani się nią nie da najeść, ani w nią odziać, nie ochronimy się nią w zimne dnie. A mimo wszystko istnieje, bardziej albo mniej popularna. Topowi artyści dosłownie utrzymują się z tego. Inni ludzie nie znani, nadal tworzą mimo braku profitów. Z którejkolwiek perspektywy spojrzeć na ten temat trzeźwo, nie powinna sztuka posiadać prawa bytu w doczesnych czasach. Tak przyziemnych czasach, gdzie rozmowa o duszy spotyka się z “życzliwym” uśmiechem pogardy, a konwersacja o wiersze w boga, czy także o tej wiary braku mija się kompletnie z misją. Pozostawiam to zagadnienie otwarte, do rozważenia indywidualnie.

nieuchwytne jak pierś usta szukają rzęs

łza uwielbia po niej niecierpliwy jak namiętność dotyk

to drży

jej ciała pragną delikatnie was

 

my budzimy gorąco nią

na mnie rozbierają niecierpliwą niczym oczy pieszczotę

dłonie kochają ciebie

szukam

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbacków

*